Konie znikną z trasy nad Morskie Oko? Ten projekt ustawy może zmienić wszystko w stolicy Tatr…

Konie ciągnące wozy nad Morskie Oko to temat pojawiający się w przestrzeni publicznej od wielu lat. Zdania są tutaj podzielone. Dla jednych to wykorzystywanie zwierząt do pracy ponad siły. Inni twierdzą, że to element tradycji i nie potrzeba tutaj żadnych zmian. Lewica zapowiedziała złożenie odpowiedniego projektu ustawy, który również tę kwestię mógłby regulować. Jak dokładnie miałoby to wyglądać?

Podaj dalej

Nad Morskie Oko tylko pieszo?

Morskie Oko to najpiękniejsze z tatrzańskich jezior. Łącznie na terenie Tatr takich jezior, czy też stawów – w zależności od nazewnictwa – jest około 200. Około 40 znajduje się po stronie polskiej. Jeżeli chodzi o powierzchnię, największym z nich jest Morskie Oko. W pierwszej trójce pod tym względem są wyłącznie polskie jeziora, bo dalej jest Wielki Staw Polski oraz Czarny Staw pod Rysami, zaraz nad Morskim Okiem. Zarówno Wielki Staw Polski, jak i Czarny Staw pod Rysami, są również najgłębszymi jeziorami w Tatrach. Ich głębokość przekracza 70 metrów. Wielki Staw Polski – znów, do spółki z Morskim Okiem i Czarnym Stawem pod Rysami, mają również największą pojemność.

morskie oko konie lewica projekt ustawy
Obraz Przemysław Bromberek z Pixabay

Najpiękniejszym z nich dla większości jest Morskie Oko. Niektórzy starają się temu faktowi zaprzeczyć. Natomiast często ma to związek nie z rzeczywistym urokiem tego miejsca, a z otaczającą go aurą, tłumami, komercją itd. Jest to bowiem miejsce bardzo łatwo dostępne. Okej – słowo „łatwo” może być tutaj źle odebrane, bo przecież aby tam dojść, trzeba pokonać od 7,8 do 9,5 km (zależy od trasy i obranych skrótów) w jedną stronę. Natomiast droga ta jest pozbawiona jakichkolwiek trudności. Droga – nie szlak. Mówimy tutaj o asfaltówce prowadzącej z parkingu prosto do schroniska.

Można ułatwić sobie zadanie. Teoretycznie

Teraz przechodzimy do sedna. Otóż istnieje możliwość, aby tę trasę pokonać w wozie, będąc ciągniętym przez konie. Moralnie jest to co najmniej wątpliwe. Pomimo faktu, że wielokrotnie bywałem w tym miejscu, nigdy nie skorzystałem z usług fiakrów. Jest to dla mnie kwestią absolutnie oczywistą. I wydaje mi się, że dla wszystkich pasjonatów gór jest podobnie. Ale umówmy się – nad Morskie Oko ściągają nie tylko pasjonaci gór. Dla wielu odwiedzających Zakopane jest to jedna z atrakcji do odhaczenia. Nie trzeba mieć tutaj sportowego stroju, specjalistycznego obuwia i tak dalej. Konie ciągną ich w górę, robią sobie zdjęcia, coś zjedzą, wypiją i wracają w wozie na dół.

morskie oko konie lewica projekt ustawy
Obraz Dariusz Staniszewski z Pixabay

Niektórzy są zdania, że te wozy – a razem z nimi konie – powinny natychmiast zniknąć z drogi nad Morskie Oko. Ja osobiście nie podzielam takiego zdania. Uważam, że jakaś forma transportu powinna tam jednak występować. Spójrzmy na to szerzej. Co z osobami starszymi, lub chorymi? Co z niepełnosprawnymi? Tatry w gruncie rzeczy mogą wydawać się dla nich miejscem zamkniętym. Ale jest droga nad Morskie Oko. W samo serce Tatr. W miejsce, gdzie można podziwiać imponującą panoramę Rysów, Mięguszowieckich Szczytów, czy Mnicha. Zdarzają się też przecież kontuzje. Nad Morskie Oko zawijają często zwykli turyści. Transport w dół może być dla nich jedynym wyjściem. Załóżmy, że twoje dziecko obetrze stopy, bo po 9 kilometrach wędrówki buty okażą się niewłaściwe. Co wtedy?

Czym nad Morskie Oko?

Uważam więc, że jakaś forma transportu powinna tam występować i nie widzę w tym nic złego. „Jakaś” – nie mam tutaj na myśli wozów ciągniętych przez konie. Sprawą chce się zająć Lewica, która złoży projekt ustawy w sprawie zakazu wykorzystywania zwierząt do komercyjnego przewozu osób. O ile o 12 miesięcy temu taki projekt byłby z góry skazany na niepowodzenie, tak teraz… Lewica jest przecież częścią koalicji rządzącej. Taki zakaz dotknąłby również kwestię koni z Morskiego Oka.

morskie oko konie lewica projekt ustawy
Obraz Dariusz Staniszewski z Pixabay

Na pewno w tym zakresie potrzebne są rozmowy. Wcześniej próby takich zakazów były torpedowane. Nie wszystkim taki pomysł się podobał. Jednym z pomysłów, który pojawia się bardzo często, są wozy hybrydowe. Oznacza to mniej więcej tyle, że sam wóz ma napęd elektryczny, a koń jest mniej lub bardziej dla ozdoby. Są również pomysły wprowadzenia zupełnie innych pojazdów. Bez jakiejkolwiek potrzeby wykorzystywania zwierząt. Wiele osób ma nadzieję, że coś w tej kwestii wkrótce się zmieni.

Zdjęcie wyróżniające: Dariusz Staniszewski z Pixabay

Sklep z częściami samochodowymi online iParts.pl

Przeczytaj również